Zielona porcelana prosto z Korei

Na moim blogu powstało już kilka wpisów poświęconych ceramice. Jak dotąd stanowiły one omówienia chińskich oraz japońskich technik wytwarzania przeróżnych cudeniek. Pomyślałam jednak, że warto by się przyjrzeć także ceramice koreańskiej. Jako pierwsze postanowiłam omówić naczynia, których produkcja rozpoczęła się w epoce Goryeo (918-1392), a która trwa do dziś. Poznajcie naczynia w kolorze seladonu.

seladon
Naczynie zdobione seladonem z inkrustowanymi kwiatami i owadami | Autor zdjęcia: National Museum of Korea; Źródło: Wikimedia Commons

Epoka Goryeo, tudzież Koryŏ (918-1392) to czas rozkwitu koreańskiej kultury i techniki. Przykładowo, to właśnie wtedy spisano pierwsze koreańskie kroniki oraz stworzono bogato zdobione sutry buddyjskie. Nic więc dziwnego, że w epoce tej także i ceramika stała na wysokim poziomie. Co więcej, powstało nawet osobne pojęcie Goryeo dojagi (znane także jako Goryeo cheong-ja) – zbiorcze określenie technik wytwarzania ceramiki w okresie Goryeo. Jedną z nich była technika wykorzystująca zielonkawe szkliwo zwane seladonem.  

Czytaj także: Koreańskie malarstwo buddyjskie – okres Koryo (919-1392)

Seladon w Korei 

Pomysł zdobienia naczyń seladonem nie był odkryciem koreańskim. Naczynia tego typu po raz pierwszy zaczęto bowiem wytwarzać w IX wieku w Chinach. Stamtąd przywędrowały one na półwysep koreański. Musiało jednak upłynąć kolejne trzysta lat, żeby koreańscy rzemieślnicy opracowali własne techniki pokrywania naczyń seladonem.  

Czytaj także: Ceramika chińska między dynastią Han a Qing

Uznaje się, że XII wiek to okres, w którym ceramika Goryeo osiągnęła szczyt swojego artyzmu i elegancji. W znaczącym stopniu przyczyniły się do tego nowoopracowane techniki zdobienia naczyń zielonym szkliwem. Naczynia zdobione seladonem, lub jeśli by użyć koreańskiego określenia na ten kolor – bisaek (“tajemniczy kolor”), wytwarzany były głownie na południowo-zachodnim wybrzeżu półwyspu koreańskiego, w prowincji Jeolla. Szczególnie znane są pod tym względem warsztaty z regionów Buan i Gangjin, z czego ten drugi pozostaje do dziś centrum nowoczesnej produkcji ceramiki zdobionej seladonem 

seladon
Maebyeong (wazon na kwiaty śliwy) ozdobiony motywem żurawi i chmur, II poł XII w. | Źródło: The Metropolitan Museum of Art

Inkrustacja seladonem 

Jedną z opracowanych przez koreańskich rzemieślników metod zdobienia naczyń seladonem była technika inkrustacji za pomocą szkliwa zwana techniką sanggam. Polegała ona na wyżłobieniu na powierzchni naczynia odpowiednich wzorów, które następnie wypełniało się płynną gliną. Następnie całe naczynie pokrywało się seledynową glazurą. Po wypaleniu ściągano glinę odsłaniając dekoracyjne wzory.

seladon
Dzbanek w kształcie melona z bambusową dekoracją, I poł. XII w. | Źródło: The Metropolitan Museum of Art

Od XII wieku do czasów współczesnych  

Niezmiernie ważnym czynnikiem w historii koreańskiej ceramiki były wzajemne stosunki chińsko-koreańskie. Efekt wpływu, jaki miała na Koreańczyków kultura Chin widać także i w ceramice. Jak już wspomniałam to właśnie z Państwa Środka przybył na półwysep seladon. I choć później, w XII wieku ceramika koreańska nabrała bardziej rodzimego kształtu (pojawiły się unikalne wzory i dekoracyjne kształty), to w wieku kolejnym znowu zaczęła na nią oddziaływać presja ze strony Chin, tym razem pod postacią mongolskiej dynastii Yuan.  

Porcelana koreańska nigdy już nie osiągnęła równie wielkiego artyzmu co w czasach Goryeo. Nie oznacza to jednak, że nie dokona się to w przyszłości. Produkcję ceramiki zdobionej seladonem wznowił w XX wieku Yu Geun-Hyeong – ceramik, który praktycznie całe swoje życie poświęcił na badania nad ceramiką zdobioną seladonem i jej wskrzeszeniu. Yu Geun-Hyeong został uhonorowany przez rząd jako Żywy Skarb Narodowy jako posiadacz niematerialnej własności kulturalnej nr 13 prowincji Gyeonggi. Zmarł w 1993 roku, jednakże jego praca wciąż jest kontynuowana.

seladon
Yu Geun-Hyeong przy pracy | Autor zdjęcia: Roland and Sabrina Michaud; Źródło: akg-images.co.uk

Oby we współczesnym świecie znalazło się więcej takich ludzi. 

Agnieszka Gach 

 

Źródła: 

Dodaj komentarz

Zapisz się do newslettera