Czym jest ukiyo-e. Część 3: Sumizuri-e

Czy wiecie, że historia ukiyo-e sięga aż VIII wieku? To właśnie wtedy za pośrednictwem Korei na archipelag japoński przywędrowała technika drzeworytu. Na pierwszych odbitkach z drewnianych matryc trudno jednak szukać “obrazu przepływającego świata”. Prawdziwa historia ukiyo-e rozpoczyna się bowiem wiele, wiele lat później, bo w latach 60. XVII wieku.

sumizuri-e
Wejście do miasta Ageya, Hishikawa Moronobu | Źródło: Metropolitam Museum of Art

W ramach cyklu poświęconego ukiyo-e zdążyłam już wyjaśnić terminologiczne i społeczne aspekty tego nurtu. Przedstawiłam też złożony proces powstawania japońskiego drzeworytu. Z wpisami na ten temat zaznajomić możecie się klikając w linki poniżej.  

Tymczasem przyszła pora na trochę historii. Nie bójcie się jednak. Wiem, że nikt nie chciałby czytać jednego wielkiego elaboratu, a taki z pewnością by powstał, gdybym w jednym wpisie chciała zawrzeć wszystkie istotne informacje na temat historii ukiyo-e. Dlatego też postanowiłam opowiedzieć historię japońskiego drzeworytu na swój własny sposób, opowiadając historię w kontekście poszczególnych technik drzeworytniczych, które stosowano. Ukiyo-e bowiem, jak na dziedzinę sztuki przystało, nie było jednorodne. 

Sumizuri-e, czyli monochromatyczne drzeworyty

Jak już wspominałam we wstępie, faktyczne początki japońskiego drzeworytnictwa sięgają okresu Nara przypadającego na VIII wiek. To właśnie wtedy cesarzowa Shōtoku (718–770) nakazała wykonanie miliona miniaturowych drewnianych pagód (hyakuman tō), które następnie wysłano do dziesięciu głównych japońskich świątyń. Wykonano je, aby uczcić buddyjskie bóstwa i podziękować im za powstrzymanie buntu Emi z 764 roku.  

Każda z miniaturowych pagód była pomalowana na biało. Nadrukowano na niej buddyjską inwokację zwaną darani. To właśnie te teksty, stworzone na polecenie żyjącej w VIII wieku cesarzowej uznaje się za jedne z najstarszych znanych przykładów na świecie. Najprawdopodobniej odbito je za pomocą matryc wykonanych z brązu, choć nie wyklucza się, że tak naprawdę matryce te były drewniane. Dokładne zbadanie pagód jest utrudnione, ponieważ nadrukowany tekst znajduje się w środku pagody.  

sumizuri-e
Tekst darani nadrukowanej na jednej z “Miliona pagód”, ok. 764-770 | Źródło: Metropolitan Muzeum of Art

Patrząc na powyższe zdjęcie, może pojawić się pytanie, czy owa inwokacja to ukiyo-e? Po części tak, jeśli by wziąć pod uwagę pierwotne znaczenie ukiyo (Tu odsyłam do pierwszego artykułu z tego cyklu, który poświęciłam terminologii). Jeśli jednak mowa o “obrazach przepływającego świata”, to pierwsze przykłady grafik tego typu powstały niemal 1000 lat później. 

 

Erotyczny początek sumizuri-e

Pierwsze przykłady drzeworytów, które można traktować jako ukiyo-e pochodzą z lat 60. XVII. Co ciekawe miały one dość kontrowersyjną tematykę. Były to bowiem ilustracje książek o tematyce erotycznej, które stanowiły swoiste przewodniki po domach rozpusty. Pornograficzne odbitki cieszyły się wtedy niebywałą popularnością – na tyle, że powstał osobny gatunek drzeworytów zwany shunga (z jap. „wiosenne obrazy” – wiosna jest japońskim eufemizmem seksu). Drzeworyty wykonane w tej tematyce charakteryzowały się wysokim artyzmem, choć sama technika wykonania była dość prosta.  

Nazwiskiem kojarzonym z początkami historii ukiyo-e jest Hishikawa Moronobu (1618-1694), którego “Złoty okres” twórczości przypadł na lata 70. i 80. XVII w. Głównym tematem jego twórczości była oczywiście tematyka erotyczna.  

sumizuri-e
Hishikawa Moronobu, drzeworyt z gatunku shunga, XVII w. | Źródło: Wikimedia Commons

Pierwsze drzeworyty ukiyo-e tworzone były właśnie w technice sumizuri-e. Wykonywano jedną matrycę, na której kładziono czarny tusz. W ten sposób powstawały pierwsze japońskie drzeworyty, pozbawione co prawda głębi koloru, lecz nie mniej piękne.

 

sumizuri-e
Kurtyzana śpiąca obok tygrysa. Parodia Bukan Hoshi, Autor nieznany | Źródło: British Museum
sumizuri-e
Trzy kurtyzany i ich klient, Okumura Masanobu | Źródło: Cleveland Muzeum of Art
sumizuri-e
Benkei. Krzyk żurawia, Okumura Masanobu | Źródło: Library of Congress

Czasem za pomocą pędzla “ożywiano” sumizuri-e dodatkowymi barwnikami, głównie różnymi odcieniami czerwieni i zielenią, a czasem także żółcią i fioletem. W efekcie powstawały nowe odmiany zwane tan-e (dodatek pomarańczowo-czerwonego barwnika), beni-e (dodatek różowawo-czerwonego koloru), co następnie przekształciło się w benizuri-e (drzeworyty z dodatkiem różu, zieleni, czasem także innych kolorów).  O nich porozmawiamy sobie jednak w kolejnym artykule.  

Agnieszka Gach 
 
Źródła

Dodaj komentarz

Zapisz się do newslettera