Grafika japońska, Japonia

Czym jest ukiyo-e (1)

ukiyo
Utagawa Hitoshige,„Hara na drodze Tokaido”, z serii „Pięćdziesiąt trzy stacje Tokaido” | Źródło: Wikimedia Commons

Jest tyle rzeczy do opowiedzenia w kontekście japońskiego drzeworytnictwa. Najlepiej jednak będzie zacząć od wyjaśnienia samego pojęcia ukiyo-e. Terminologia może być nudna, ale wiedzcie jedno – sposób zapisu poszczególnych japońskich słów nie jest przypadkowy. Niezmiennie zachwyca mnie fakt, iż o samym pojęciu często dowiadujemy się najwięcej z samego przetłumaczenia znaków, którymi jest on zapisany.

Znaczenie ukiyo

Pojęcie ukiyo nie było pierwotnie utożsamiane z drzeworytnictwem. Odnosiło się do filozofii buddyjskiej. Słowo to, zapisywane znakami (uki – „pełen udręki”) oraz (yo świat”), a więc oznaczające w wolnym tłumaczeniu „świat pełen udręki” utożsamiane było z jedną z podstawowych buddyjskich zasad – koncepcją przemijalności i krótkotrwałości ludzkiego życia. Religia ta traktuje przemijalność jako niezdolność do odnalezienia szczęścia. Można powiedzieć że buddyjskie ukiyo miało dość pesymistyczny charakter. :(

Inaczej było z ukiyo późniejszym, a więc używanym jako określenie japońskich drzeworytów słynnych przede wszystkim w epoce Edo (1603-1868). Zachowano kontekst przemijalności, jednakże zrezygnowano z pesymistycznego wydźwięku. Nowe ukiyo zapisywane było znakami (uki – „płynący”) oraz (yo świat”). Pojęcie znaczyło więc od teraz ono więc „świat, który płynie” lub „przepływający świat”.

Znowu mamy do czynienia z przemijalnością, bo oczywiście kwestia „płynięcia” odnosiła się właśnie do upływu czasu, a nie do serii podtopień na terenie Japonii. Ważne jest jednak zaznaczenie, że ukiyo w tym nowym rozumieniu pozbawione było części pesymistycznej. Bardziej kierowałabym się tu raczej w stronę refleksyjności.

Po raz pierwszy termin ukiyo został użyty przez XVII-wiecznego japońskiego pisarza Asai Ryōi (16121691). W swoim dziele Ukiyo-monogatari („Opowieści przepływającego świata”) pisał:

Żyjąc tylko przez chwilę oddajemy się radości płynącej z księżyca, śniegu, kwitnienia wiśni i liści klonu; Śpiewając pieśni, pijąc wino i zatracając się w przemijaniu, przepływaniu, nie dbamy ni trochę o pospolitość, która zagląda nam w twarz; omijamy przeszkody tak jak tykwa unoszona z prądem rzeki – to właśnie nazywamy UKIYO.

Myślę, że fragment ten bardzo dobrze ilustruje nam owo pojęcie przemijalnego świata.

ukiyo
Katsushika Hokusai, „Czerwona góra Fuji”, z serii „Trzydzieści sześć widoków góry Fuji” | Źródło: Wikimedia Commons

Świat, który przemija

Światem, który przemijał była oczywiście epoka Edo. Był to czas rządu szogunatu Tokugawa. (dla przypomnienia formalnie głową państwa był cesarz, ale tak naprawdę od okresu Kamakura (1185-1333) aż do końca epoki Edo faktyczną władzę sprawował szogun).

Rząd Tokugawów wprowadził szereg reform. Jedną z nich był podział społeczeństwa na cztery klasy. Za najniższą (najgorszą) z nich uważano kupców, jako że nie produkowali żadnych dóbr, a jedynie zajmowali się ich handlem. Była to jednak grupa e epoce Edo najliczniejsza. Stworzyli oni bogatą kulturę mieszczańską, której elementem były drzeworyty ukiyo-e.

ukiyo
Utagawa Hiroshige, „Ulica Sugura”, z serii „Sto słynnych widoków Edo” | Źródło: Wikimedia Commons

Ukiyo-e, to, jak można się domyślić, nic innego jak „obrazy przepływającego świata” (do omówionego już ukiyo 浮世 dodano przyrostek (e – obraz)), a więc przedstawienia ulotnych, przemijających fragmentów codziennego życia. Ukiyo-e powstało i rozwinęło się na początku epoki Edo, a jej „złoty okres” przypadał aż do połowy XIX wieku. W kolejnej epoce, Meiji (1868-1912) ogrodziło się natomiast jako „nowe drzeworyty”, czyli shin-hanga.

Ukiyo-e dokumentowały to, co działo się w mieście. Na poszczególnych drzeworytach zatrzymywano ulotne momenty codziennego życia Japończyków: Były to: wizerunki mieszkanek Yoshiwary (dzielnicy uciech) określane mianem bijin, przedstawienia aktorów grających w japońskim teatrze kabuki, który w owym czasie zyskał wielką popularność, sceny z zatłoczonych ulic, niezwykłe zjawiska atmosferyczne, czy pejzaże.

Zobacz także: Bijin-ga, czyli portrety pięknych kobiet

ukiyo
Tōshūsai Sharaku, „Oniji Ōtani III (aka. Nakazō Nakamura II) jako Edobee w sztuce Koi Nyōbo Somewake Tazuna” | Źródło: Wikimedia Commons
ukiyo
Eisen Keisai, „Piękność” | Źródło: Wikimedia Commons

Nie w sposób zachwycić się wyjątkowością ukiyo-e. Zwłaszcza, gdy zrozumie się nie tylko jaka filozofia związana była z tym pojęciem, lecz także jak dużo pracy wymagało stworzenie jednej odbitki.

Ale o tym może w kolejnym wpisie.

Agnieszka Gach

Źródła

  • Jolanta Tubielewicz, Historia Japonii, Wydawnictwo Ossolineum, Wrocław- Warszawa-Kraków-Gdańsk-Łódź 1984, s. 312.
  • Fragment utworu Asai Ryōi, Ukiyo-monogatari [cyt za:] A. Pawłowska, J. Niewiarowska-Kulesza, Japonizm w sztuce modernizmu. Obrazy przepływającego świata, Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 2016, s. 8.
  • Zofia Alberowa, O sztuce Japonii, Wydawnictwo Wiedza Powszechna, Warszawa 1983, s. 126.
  • Katarzyna Maleszko, Krajobrazy Japonii. Drzeworyt japoński ukiyo-e i shin hanga ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie, Wydawnictwo Neriton, Warszawa 2005 , s. 21.



Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *