Smoki – samozwańczy symbol Azji

Źródło: garryknight via Foter.com / CC BY

Witajcie! Przepraszam, że przez tak długi czas niczego nie publikowałam. Nałożyło mi się w czasie sporo wyjazdów oraz jedna konferencja naukowa (o której napiszę w osobnym poście). Dlatego też, aby zrekompensować Wam tą długa przerwę, postanowiłam zwiększyć tygodniową liczbę publikowanych przeze mnie wpisów (i wcale nie ma to nic wspólnego ze stertą nowych książek zakupionych we Wrocławiu 😛 ). Dzisiejszy wpis jest dla mnie szczególny, ponieważ jego tematem są moje ukochane smoki.

Hehhh…. Smoki. Nie wiem czemu, ale uwielbiam te stworzenia. Zwłaszcza te w wersji wschodniej. Trzeba bowiem podkreślić, że typ europejskiego smoka, kojarzonego głownie ze złem, a czasem nawet z Szatanem, jest całkowicie odmienny od wierzeń dalekowschodnich. Azjatycka, głownie chińska, mitologia widzi bowiem te stworzenia jako pozytywne postacie powiązane z siłami natury. Swoim wyglądem także nie przypominały naszych europejskich smoków, wykreowanych przez popularne obecnie filmy i seriale fantastyczne. Azjatyckie smoki trudne są do opisania. Są to hybrydy, stworzone  połączenia kilku zwierząt (przykładowo Wikipedia (średnie źródło wiedzy) podaje iż były to stworzenia mające ciało węża, pysk wielbłąda, łuski karpia, łapy tygrysa i szpony orła. Z pewnością nie posiadały one skrzydeł.  Warto także wspomnieć o podziale smoków między kraje Azji. I tak cesarskie chińskie oraz tybetańskie smoki mają po pięć palców na każdej stopie, koreańskie smoki i indonezyjskie mają po cztery a japońskie po trzy.

Hokusai, "Smok" - drzeworyt przedstawiający trójpalczastego smoka japońskiego

Hokusai, „Smok” – drzeworyt przedstawiający trójpalczastego smoka japońskiego Źródło: Wikimedia Commons

Przez wiele stuleci smok zagościł w kulturze i sztuce Azji. Ba! Przez pewien okres czasu smok w Chinach utożsamiany był z władzą cesarską! To powiązanie z dworem objawiało się głównie w traktowaniu cesarza jako potomka tych stworzeń. Pięciopalczasty smok zdobił często szaty cesarza, a tron władcy nazywany był smoczym tronem. Kult ten zaszedł tak daleko, że pod koniec dynastii Qing smok znalazł się nawet na chińskiej fladze.

Szata męska  z motywem pięciopalczastego smoka, dynastia Qing Źródło: Forever Wiser via Foter.com / CC BY

Szata męska z motywem pięciopalczastego smoka, dynastia Qing
Źródło: Forever Wiser via Foter.com / CC BY

Lecz smok nie był utożsamiane jedynie z cesarzem. Stworzenie to zajmowało ważne miejsce w wierzeniach ludowych, gdzie wiązane było przede wszystkim z  żywiołem wody. Z powody tych powiązań przypisywało się im udział w fenomenach pogodowych jak oberwania chmury, gradobicia czy tornada. W czasie suszy lub powodzi częstym zjawiskiem było składanie regionalnemu smokowi ofiary w celu wybłagania deszczu lub jego zatrzymania.

W czasach obecnych smok nie jest już tak popularnym motywem. Ustępuje pod tym względem przede wszystkim pandzie (moje drugie ulubione zwierze 😀 ). Na chwilę obecną warto wspomnieć o dwóch chińskich świętach, podczas których wykorzystuje się motyw smoka. Pierwszym z nich jest Duanwujie, czyli Święto Smoczych Łodzi. Jak sama nazwa wskazuje, najważniejszym elementem święta jest wyścig smoczych łodzi.

17110113399_d5602a9a20_m

Źródło: WalterPro4755 via Foter.com / CC BY

Innym ważnym chińskim świętem jest Nowy Rok, kiedy to artyści wykonują tzw. taniec smoka. Oczywiście, taniec ten można wykonywać także w inne święta. W Krakowie wykonuje go przykładowo Centrum Sztuk Walki Choy Lee Fut. Taniec ten odbywa się przy akompaniamencie bębnów i muzyki i polega na poruszaniu przez tancerzy kukłą przedstawiającą smoka umieszczoną na tyczkach.

Źródło: WalterPro4755 via Foter.com / CC BY

Źródło: WalterPro4755 via Foter.com / CC BY

Ciekawy sposób zaprezentowania tańca smoka – źródło youtube.com

Content not available.
Please allow cookies by clicking Accept on the banner

To tyle na dzisiaj. Dla mnie temat smoków jest jak rzeka. Aby Was nie zanudzić okroiłam materiał do podstawowych informacji. Jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś więcej – piszcie 😀

Agnieszka Gach

P.S. Jako, że jestem miłośniczką smoków, na koniec pochwalę się moim tegorocznym nabytkiem pochodzącym (a przynajmniej tak twierdził Pan, który mi to sprzedawał) z Nepalu 😀

13278039_998157826958835_1178007821_n

fot. Agnieszka Gach

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *