Trzy odcienie porcelany, czyli ceramika Sancai

Źródło: dalbera via Foter.com / CC BY

Uwielbiam antyki. Osoby, które mnie znają, mogą potwierdzić zapał, z którym odwiedzam targi staroci. Na których oczywiście zostawiam dość dużo pieniędzy. No ale cóż mam poradzić skoro jest tam tyle pięknych (co równa się u mnie ze słowem „dziwne”) rzeczy. Moim najnowszym nabytkiem jest mała porcelanowa waza (nie jest ona bynajmniej pochodzenia azjatyckiego, więc nie uznałam za koniecznie wklejać jej zdjęcia. Nie interesuję się bowiem wyłącznie dziełami sztuki z Azji 😀 ). Zainspirowała mnie ona niejako do napisania kolejnego wpisu dotyczącego chińskiej ceramiki. A jako że najlepiej idzie mi chyba pisanie o konkretnych odmianach tegoż rzemiosła, dziś skupiłam się na ceramice Sancai. Zapraszam do czytania!

Sancai w języku chińskim znaczy tyle co „trzy kolory”. Lecz niech to Was nie zmyli, porcelana te nie jest bynajmniej trójkolorowa. Wręcz przeciwnie, można tu dostrzec płynne przejścia między brązem, zielenią, żółcieniem, bielą i błękitem. Rzeczywiście, początkowo kolory ceramiki sancai ograniczane były do trzech kolorów (zielony, żółty i biały) lecz później zostały poszerzone o inne, wymienione powyżej kolory. I to właśnie z nimi kojarzy się sancai, dość niezwykła porcelana produkowana w VII-X w., a więc w czasie dynastii Tang. Do czasów dzisiejszych zachowała się nielicznie, głownie w postaci figurek grobowych z okolic Xianu

Grobowa figurka z dwugarbnym wielbłądem

Grobowa figurka z dwugarbnym wielbłądem Źródło: Fæ via Foter.com / CC BY

Wyroby przedstawiały zwykle figurki ludzi i zwierząt. Postacie kobiece to głównie damy dworu, tancerki, członkinie zespołów muzycznych. Z kolei postacie męskie to przedstawiciele różnych narodowości, którzy przebywali w owym czasie na cesarskim dworze w Xianu, a więc kupcy, wojownicy oraz służba w strojach „barbarzyńców” zza Wielkiego Muru Chińskiego. Oczywiście mamy przykłady zachowanych naczyń, czy nawet (ba!) dachówek i innych elementów dekoracyjnych budowli lecz są to pojedyncze przypadki (czas nie był chyba łaskawy dla tej gałęzi ceramiki).

Figurki dygnitarzy Źródło: Fæ via Foter.com / CC BY

Figurki dygnitarzy
Źródło: Fæ via Foter.com / CC BY

Figurka strażnika grobu z głowa zwierzęcą Źródło: Tim Evanson via Foter.com / CC BY-SA

Figurka strażnika grobu z głowa zwierzęcą
Źródło: Tim Evanson via Foter.com / CC BY-SA

Z drugiej strony właśnie na tych nielicznych przykładach nieprzedstawiających żadnych scen figuralnych możemy zauważyć charakterystyczne motywy zdobnicze zaczerpnięte z obszarów, przez które przebiegał Jedwabny Szlak. Oczywiście działało to także w druga stronę. I tak cechy porcelany sancai możemy dostrzec w ceramice syryjskiej, cypryjskiej, czy nawet rzymskiej (XIII-XV w.).

Grobowy talerz z kwiatowym wzorem, Chiny

Grobowy talerz z kwiatowym wzorem, Chiny Źródło: Fæ via Foter.com / CC BY

Pod koniec XX w. ceramika sancai niejako odżyła. Jej reprodukcje zaczęto wysyłać poza granice państwa chińskiego, głownie jako prezenty dla przywódców innych krajów. W pewnym momencie na terenie chin istniało ponad 3000 fabryk kopiujących ceramikę sancai z epoki Tang (o zgrozo, ponieważ nie ma dla mnie nic okropniejszego niż rozprowadzanie kopii dzieł sztuki, tylko dlatego, że to popularne i opłacalne). Nie w sposób jednak nie zauważyć, że w ostatnich latach na aukcjach często pojawiają się właśnie te kopie, za które często płaci się (niestety się powtórzę: o zgrozo!) tyle samo co za oryginał. 

Ale z drugiej strony, ile bym dała za chociaż jedną taką kopię! Czy ktoś z Was nie wygrał przypadkiem w Totolotka? Jeśli tak, niech sprawi mi prezent, choćby z E-bay 😀

Agnieszka Gach

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *